KOWNACKI W KLASIE ROBOTNICZEJ

dawid kownacki

Pomyliłem się. Kiedy Fortuna Düsseldorf ogłosiła wypożyczenie Dawida Kownackiego, mocno się zdziwiłem. Obawiałem się, że wychowanek Lecha wpakuje się na minę. Tym bardziej że chęć pozyskania go wyraziło też Schalke, co w sumie do dziś wydaje mi się zdecydowanie bardziej logiczne. Klub pogrążony w kryzysie sportowym, ale znacznie bogatszy, bardziej renomowany i lepiej budujący młodych zawodników. Przede wszystkim – klub, który bez większego problemu wyciągnie z sakiewki te żądane przez Sampdorię sześć czy osiem milionów euro. Przeciwieństwo Fortuny, której cel na każdy sezon jest prosty. Sztuka przetrwania. Walka o to, by nie być klubem jo-jo, balansującym między pierwszą a drugą Bundesligą.

Całość do przeczytania TUTAJ.